Plenerowe warsztaty „Jak to dawniej z praniem było” w Trzcinicy

Dodano: 17.08.2015
A A A
W dniu 30 lipca 2015 r. Świetlica w Trzcinicy Gminnego Ośrodka Kultury w Jaśle z/s w Brzyściu zorganizowała pieszą wycieczkę do p. Renaty Podkulskiej mieszkanki Trzcinicy.



W dniu 30 lipca 2015 r. Świetlica w Trzcinicy Gminnego Ośrodka Kultury w Jaśle z/s w Brzyściu zorganizowała pieszą wycieczkę do p. Renaty Podkulskiej mieszkanki Trzcinicy.



W wycieczce wzięły udział nie tylko dzieci z Trzcinicy ale również dzieci z Opacia i Jareniówki.






Celem naszej wycieczki  było zwiedzanie prywatnych zbiorów z początku XIX wieku, poznanie podstawowych sprzętów domowych (tarka, balia, wyżymacza, maglownica, żelazko z duszą itp.), zorganizowanie plenerowych warsztatów pod nazwą „Jak to dawniej z praniem było” oraz czynny udział dzieci w warsztatach.






Po zwiedzeniu „Mini skansenu” i zapoznaniu dzieci ze sprzętem służącym do prania, pani Renata poprowadziła warsztaty pod nazwą „Jak to dawniej z praniem było” na które udostępniła nam potrzebny sprzęt ze swojej kolekcji, oraz pokazała dzieciom jak prawidłowo należy używać poszczególnych sprzętów by pranie „się udało.” Na małym placu zostały przygotowane trzy stanowiska do ręcznego prania z których dzieci chętnie korzystały. Pierwszy etap prania odzieży odbywał się przy użyciu szarego mydła i tarki włożonej do balii z wodą. Potem trzeba było praną rzecz wypłukać w czystej wodzie i dać do wyżymaczki. Wyżymaczka to proste urządzenie w postaci dwóch wałków ściśle przylegających do siebie. Jeden był napędzany korbką. Mokrą odzież wkładano między wałki i poruszając korbką przepuszczało się w celu odciśnięcia nadmiaru wody co umożliwiało szybkie schnięcie. Takie pranie wieszano na płocie. Natomiast wysuszona pościel lub obrus trafiała do maglownicy. Maglownica to płaski kawałek drewna, z jednej strony pokryty poprzecznymi szerokimi karbami i zakończony uchwytem. Ponieważ praca ta wymagała dużej siły maglownicę zastąpiono w późniejszym czasie  żelazkiem z duszą, by pranie stawało się nieco lżejsze.







Uczestnicy choć na chwilę przenieśli się w dawne czasy przeszłości. Dodatkową atrakcją wycieczki dla wszystkich uczestników była możliwość degustacji tradycyjnych regionalnych wypieków przy gorącej herbacie. Ostatnią atrakcją tego dnia był poczęstunek przy grillowanych  kiełbaskach. Piesza wycieczka była bardzo udana. Wszyscy wróciliśmy do domu zadowoleni, nikt nie narzekał ale każdy był szczęśliwy. Serdecznie pragniemy podziękować Państwu  Podkulskim, którzy pomogli w organizacji wakacyjnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży.


Irena Gorczyca



Cookies

Ta strona korzysta z cookies, które instalowane są w Twojej przeglądarce, więcej informacji w Polityce Prywatności